Witamy na stronie Parafii Rzymskokatolickiej

p.w. św. Hieronima w Bytomiu Odrzańskim

Upominać, ale jak?


● Rozważa: ks. Julian Wybraniec ●


 

Dwudziesta trzecia niedziela zwykła, rok A (7 września 2014)
Czytania: Ez 33, 7-9; Rz 13, 8-10
Ewangelia: Mt 18, 15-20 ●



 

Większość ludzi nie lubi, jak się im zwraca uwagę. Wolą być chwaleni, doceniani, niż usłyszeć, że coś zrobili źle, niechlujnie, albo nie tak jak należałoby to zrobić. Z powodu upomnień czasami nawet dochodzi do konfliktów. Zwrócenie uwagi wydaje się też poniżające, szczególnie wtedy, kiedy jest publiczne. Nikt nie lubi być strofowany czy upominany.

 

Czy w życiu duchowym potrzebne są upomnienia? Słowo Boże daje nam na to pytanie odpowiedź twierdzącą. W pierwszym czytaniu Bóg kieruje słowo do proroka Ezechiela, aby napominał występnych. Celem upominania ma być nawrócenie grzesznika ze złej drogi. Jeśli prorok nie zwróci uwagi występnemu, to Bóg obarczy proroka odpowiedzialnością za śmierć grzesznika. Obowiązek napominania, który otrzymał Ezechiel, jest znakiem miłości Boga, który chce, by wszyscy byli zbawieni. Ten nakaz tłumaczy, dlaczego także dzisiaj należy upominać grzeszników: dzisiaj również Bóg chce, aby wszyscy byli zbawieni. Dlatego w życiu duchowym upomnienie jest tak ważne, ponieważ ma nakłonić nie tylko do przemyślenia swojego zachowania, a przede wszystkim do porzucenia grzesznego stylu życia i grzesznych przyzwyczajeń. Trzeba jednak zawsze pamiętać, że upomnienie nie może być poniżeniem drugiego, a wywyższeniem siebie, jako osoby bardziej doskonałej. Upomnienie musi być w każdym przypadku przejawem miłości. Kocham drugiego, dlatego nie chcę, aby grzeszył i narażał własne zbawienie.

 

Drugie znaczenie i cel upomnienia, przedstawiony jest w dzisiejszej Ewangelii. Otóż wynikające z miłości braterskiej upomnienie służy również prawidłowemu funkcjonowaniu wspólnoty. Mowa jest tutaj najpierw o Kościele, ale zasadę upomnienia można odnieść i zastosować w innych wspólnotach, na przykład w rodzinie. Jeśli we wspólnocie dzieje się coś złego, jeśli obecny jest ciężki grzech, trzeba tej sytuacji stawić czoło. Przysłowiowe „zamiatanie śmieci pod dywan” nie jest postawą chrześcijańską. Chrześcijanin potrafi upominać innych z miłością, a nie pod wpływem pychy czy ambicji. Chrystus w dzisiejszej Ewangelii podaje nawet trójstopniowy porządek tego upomnienia: najpierw w cztery oczy, w zaufaniu i delikatnie, na osobności, następnie w obecności dwóch świadków, po to, by być obiektywnym, a na końcu zgłaszając problem odpowiednim instytucjom. Dzięki tej zasadzie upomnienia braterskiego można uniknąć wielu niepotrzebnych, ostrych i trwających latami konfliktów.

 

Upominajmy z miłością tych, którzy grzeszą. Niech zasada upomnienia braterskiego, podana przez Chrystusa, będzie zasadą funkcjonowania naszych środowisk.

 

W drugim czytaniu z Listu Św. Pawła do Rzymian usłyszeliśmy słowa: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością”. Najpierw miłość bliźniego, a potem zwracanie uwagi. Pamiętajmy, że aby upominać grzeszników, trzeba ich najpierw kochać jak Chrystus.

 

 

 

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


 

Jezus powiedział do swoich uczniów: “Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich»”.

 


 

 

 

Święta

św. męczenników Andrzeja Kim Taegon, kapłana,Pawła Chong Hasang i Towarzyszy - wspomnienie obowiązkowe

Imieniny:
Eustachego, Filipiny

Zegar